niepokój
to nie pokój
ale wojna
cały czas trwa
w moich wnętrznościach
nie mogę pisać
bo drży mi ręka
zmęczona trzymaniem
czarnego karabinu
nie wiem, gdzie strzelać
wróg jest ukryty
wciąż tylko trzymam
zdrowaś Maryjo
postrzelać do diabła
wybucha granat
pośrodku salonu
od głodu, ognia
powietrza i wojny
ocalić mych braci
i żonę i dzieci

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s