spójność

Olbrzymią ilość naszej energii życiowej poświęcamy na usilne starania o zachowanie spójności psychicznej (w psychologii zapewne jest na to jakieś specjalne określenie). Nasz ogląd siebie – to jak widzę siebie i to kim dla siebie jestem – musi koniecznie licować z naszymi poglądami i opiniami, przy czym jeśli już do takiego rozziewu dochodzi, to odpowiednio naginamy nasze poglądy, bo rzeczywistości nagiąć się nie da. Inaczej skazywalibyśmy się na życiową schizofrenię. W najlepszym wypadku staramy się doszukać takiego usprawiedliwienia naszych poglądów, który pasowałby do naszej wizji siebie.

Na spotkaniu dotyczącym udziału kobiet w ruchu solidarnościowym organizowanym przez feministki jedna pani mówiła, że to one rozwalały system, a mężczyźni im tylko pomagali, a nie odwrotnie, a do tego nieprawdziwy mit Matki Polki od wieków uniemożliwiał przedostawanie się do świadomości społecznej wizerunku kobiety działaczki, czy liderki. Okazało się, że jest niezamężna i nie ma dzieci.
Druga pani powiedziała, że mężczyźni cały czas tylko gadali i nic nie robili, za to wszystko musiały robić kobiety. Okazała się samotną matką.
Trzecia pani powiedziała, że przeciwnie, kobiety właśnie poprzez swoją postawę Matki Polki uczestniczyły w tym ruchu. Okazała się zamężną, matką kilkorga dzieci.

Ktoś kto nie skasował wczoraj biletu w autobusie, dzisiaj w rozmowie z kolegą oburzy się na zdzierstwo w komunikacji miejskiej.
Za słusznością abonamentu radiowo-telewizyjnego opowiadają się ci, którzy go regularnie płacą.
Ksiądz, który sypia z kobietą, zaczyna wypowiadać się o niecelowości celibatu.
O aborcję walczą kobiety i mężczyźni, którzy jej dokonali.
Syn funkcjonariusza SB głosuje przeciwko lustracji.
Etc.

Advertisements

3 komentarze

  1. zapewne nigdy nie powstała partia polityczna, religia czy światopogląd zakładający że inne są lepsze od niego samego 🙂

    Lipiec 6, 2011 o 6:35 am

  2. Bart

    No tak zawsze musisz od czegoś wyjść zanim sam coś wykreujesz, a najlepiej od tego co dość dobrze i długo znasz czyli światopoglądu rodziców.

    Lipiec 6, 2011 o 7:48 am

  3. jorr

    To by nawet było dziwne, gdyby do takich rzeczy dochodziło. Nie chodziło mi o wiarę w siebie, czy słuszność swoich poglądów, ale o to, jak ważne jest dla nas udowadnianie sobie (przede wszystkim) i innym, że pozostajemy w zgodzie z sobą oraz to jak to kim dla siebie jesteśmy determinuje nasze poglądy.

    Lipiec 6, 2011 o 7:51 am

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s